Obietnica open source

Udostępniliśmy jako open source coś, co jest warte miliony. Celowo.

Większość oprogramowania, z którego korzystasz na co dzień, jest zamknięta. Uważamy, że to zaczyna być naprawdę poważny problem. Dlatego podjęliśmy inną decyzję — i nie zamierzamy się z niej wycofać.

Problem z zamkniętym kodem

Twoje narzędzia po cichu się psują. Nie możesz tego naprawić.

Bądźmy szczerzy. Większość oprogramowania, na którym działają współczesne zespoły – Twój CMS, narzędzia do projektowania, aplikacje komunikacyjne – jest zamknięta. I przez długi czas to było w porządku. Oprogramowanie było drogie w tworzeniu, a ludzie, którzy je tworzyli, zasługiwali na to, by zarabiać.

Ale coś się zmieniło. Jakość oprogramowania w widoczny sposób stacza się w dół w zwolnionym tempie, a najbardziej frustrujące jest to, że nie możesz nic z tym zrobić.

Każda aktualizacja to rzut kostką. Będzie lepiej? Gorzej? Czy funkcja, od której zależy Twój workflow, po cichu się zepsuje? Nie wiesz, bo nie możesz zajrzeć do kodu. Nie możesz tego naprawić. Nie możesz tego odgałęzić. Po prostu utknąłeś, mając nadzieję, że zespół przejmuje się tym na tyle, by zrobić to dobrze.

Era AI tylko dramatycznie to pogorszyła. Zespoły wypuszczają rzeczy szybciej niż kiedykolwiek – ale szybciej nie znaczy lepiej, jeśli nikt nie ponosi odpowiedzialności za jakość tego, co trafia do wydania. Zamknięty kod w erze AI oznacza, że bylejakość narasta po cichu, a Ty dowiadujesz się o tym dopiero wtedy, gdy wszystko przestaje działać.

My odmawiamy budowania takiego produktu.

Co się dzieje, gdy widzisz kod

Open source to nie tylko darmowość. To odpowiedzialność.

Jest coś, co się zmienia, gdy udostępnisz coś naprawdę wartościowego jako open source. Nagle nie możesz już chować się za mglistymi roadmapami ani tekstem „pracujemy nad tym”. Kod jest tam, na wierzchu. Twoi użytkownicy mogą go czytać, forknąć i publicznie Cię rozliczyć, kiedy wszystko skręci w złym kierunku.

Właśnie taka odpowiedzialność jest tym, czego chcemy.

Kiedy b10cks zboczy z kursu – a każdy projekt w końcu to robi – nie czekasz, aż uznamy Twój problem za priorytet na jakimś wewnętrznym backlogu. Możesz zajrzeć do kodu, zrozumieć, co się dzieje, i to naprawić. Możesz wysłać PR. Możesz zrobić forka i pójść własną drogą. Albo po prostu pokazać nam działający kod, który udowadnia, że Twoje rozwiązanie jest lepsze.

Tak właśnie powinno działać oprogramowanie. Tak działa b10cks.

Zasada Yasha

Najlepsi developerzy nie widzą ścian. Zbudowaliśmy b10cks tak, żebyś Ty też nie musiał ich widzieć.

Jest taki sposób myślenia, który odróżnia świetnych inżynierów od dobrych. Świetni inżynierowie nie akceptują arbitralnych granic w systemach, z którymi pracują. Kiedy coś nie działa tak, jak potrzebują, nie tworzą obejść. Idą do źródła i to naprawiają.

Oprogramowanie zamknięte sprawia, że to niemożliwe. Trafiasz na ścianę i ta ściana jest prawdziwa. Nie możesz jej obejść. Musisz albo kombinować, albo pogodzić się z tym, albo całkiem zrezygnować z narzędzia.

Open source usuwa ściany. Kiedy b10cks robi coś, co nie pasuje do Twoich potrzeb, nie jesteś zdany na nasz harmonogram sprintów. Masz dostęp do kodu źródłowego. Możesz go zrozumieć, zmodyfikować, załatać i uruchomić swoją poprawioną wersję na produkcji już dziś.

Udostępniłem b10cks jako open source, bo wierzymy, że developerzy, którzy z tego korzystają, zasługują na taką pracę, a poza tym chciałem żyć z tą samą odpowiedzialnością.

Licencja to nie furtka

GNU AGPLv3. Nie chwyt marketingowy.

Widziałem, co czasem w praktyce znaczy „open source”: darmowy plan, który niczego nie obejmuje, publiczne repo bez żadnego sensownego kodu albo licencję open source – aż do momentu, gdy ktoś faktycznie chce używać tego komercyjnie.

b10cks jest licencjonowany na zasadach GNU Affero General Public License v3. Oto, co to naprawdę oznacza dla Ciebie:

Możesz hostować go samodzielnie. Na zawsze. Bez pozwolenia, bez klucza licencyjnego, bez rozmowy z naszym działem sprzedaży. Klonujesz repo, uruchamiasz Dockera i gotowe.

Możesz czytać każdą linię kodu. Cały produkt. Bez zaciemnionych bundle’i, bez zamkniętego core’a z open-source’ową nakładką. To, z czego korzystasz, to dokładnie to, co jest na GitHubie.

Możesz zrobić fork. Jeśli podejmiemy decyzje, z którymi się nie zgadzasz, możesz poprowadzić projekt własną drogą. Jeśli go ulepszysz, wnosisz te ulepszenia z powrotem. Taki jest układ – i to uczciwy układ.

AGPL zamyka furtkę chmurową. Niektóre firmy udostępniają kod jako open source, wiedząc, że i tak nikt nie może realnie konkurować z ich usługą zarządzaną. AGPL oznacza, że jeśli ktoś buduje biznes na bazie b10cks, te modyfikacje pozostają otwarte. Społeczność, która to zbudowała, jest chroniona.

Zarabiamy na świetnym produkcie hostowanym. Nie na zamykaniu Cię w nim.

Dlaczego to ma jeszcze większe znaczenie w erze AI

AI przyspiesza wszystkich – także tych, którzy nie powinni działać aż tak szybko.

Oto niewygodna prawda o rozwoju wspieranym przez AI: wzmacnia istniejące bodźce. Zespoły, które stawiają na jakość, będą szybciej wypuszczać lepszy produkt. Zespoły, które stawiają na samo wypuszczanie, będą szybciej wypuszczać bylejakość.

W środowisku zamkniętym nie masz żadnego sposobu, żeby wiedzieć, z którym przypadkiem masz do czynienia, dopóki szkoda nie zostanie wyrządzona. Nie możesz audytować kodbase’u. Nie widzisz, co zostało scalone bez review. Nie śledzisz proporcji między przemyślaną architekturą a łatkami wygenerowanymi przez AI, których nikt do końca nie rozumiał.

Open source jest na to odpowiedzią. Kod jest widoczny. Historia commitów jest widoczna. PR-y, review, dyskusje – wszystko jest jawne. Jeśli b10cks kiedykolwiek zacznie wypuszczać bylejakość, zobaczysz to, zanim to odczujesz. I będziesz mieć narzędzia, żeby coś z tym zrobić.

W Coders Cantina postawiliśmy naszą reputację na tworzeniu technologii, która naprawdę służy ludziom, którzy z niej korzystają – a nie technologii, która optymalizuje metryki retencji kosztem jakości. Open source to sposób, by to udowodnić, a nie tylko deklarować.

Zobowiązania

To nie jest dokument z polityką. To jest obietnica.

Kod zawsze będzie publiczny.
Nigdy nie przeniesiemy kluczowej funkcjonalności za zamknięty paywall albo do zastrzeżonej nakładki. To, co możesz hostować samodzielnie, zawsze będzie odpowiadać temu, co uruchamiamy w naszej chmurze.

Nigdy nie podmienimy Ci licencji pod nogami.
b10cks jest na licencji AGPLv3 i tak już pozostanie. Zmiana na bardziej restrykcyjną licencję wymagałaby zgody każdego współtwórcy – to nie jest możliwe i nie chcielibyśmy tego robić.

Nigdy nie weźmiemy Twoich treści za zakładnika.
Pełny eksport danych w dowolnym momencie, w standardowych formatach. Twoje treści pochodzą od Twojego zespołu. Należą do Twojego zespołu.

Będziemy utrzymywać wersję do samodzielnego hostowania.
Tak długo, jak istnieje b10cks, konfiguracja Dockera będzie działać. Zarządzana chmura to warstwa wygody, nie wymóg.

Będziemy budować otwarcie.
Nasza roadmapa, nasze zgłoszenia, nasze decyzje architektoniczne. Nie będziesz musiał zgadywać, co będzie dalej ani dlaczego zbudowaliśmy to w taki, a nie inny sposób.

Biznesowy argument za open source

Prężny open source i prawdziwy sukces biznesowy nie wykluczają się nawzajem.

Niektórzy słyszą „open source” i zakładają, że to model nie do utrzymania albo rozdawnictwo finansowane przez VC, które ostatecznie kończy się pivotem albo zmianą licencji. Znamy też tę historię.

b10cks opiera się na prostym modelu: oprogramowanie jest darmowe i otwarte. Płatne jest zarządzane hostowanie – wygoda nieutrzymywania infrastruktury. Tyle. Płacisz za storage i transfer. Bez opłat za użytkownika. Bez progów funkcjonalnych. Bez upsellów.

To działa, bo ci, którzy chcą sami utrzymywać swoją infrastrukturę, zrobią dokładnie to. A ci, którzy chcą niezawodnego, dobrze utrzymywanego hostowanego produktu, zapłacą za niego uczciwą cenę. A uczciwość jakości hostowanej wersji gwarantuje fakt, że alternatywa self-hosted jest zawsze o jedno git clone stąd.

Nie jesteśmy pierwsi, którzy próbują tego modelu. Po prostu tworzymy CMS, którego Twój zespół naprawdę potrzebuje – z przekonaniem, że właściwy sposób budowania oprogramowania to jedyny sposób, w jaki chcemy je budować.

Z Wiednia, z głębią

Wartości renesansu w erze AI bylejakości.

Coders Cantina powstało z przekonania, że technologia powinna służyć ludzkiemu rozkwitowi, a nie tylko metrykom efektywności. Brzmi to abstrakcyjnie, dopóki nie zobaczysz, jak Twój zespół przez pół dnia walczy z CMS-em, który zepsuł się po cichej aktualizacji, albo traci dwa tygodnie na migrację do innego dostawcy, bo poprzedni zamknął Wasze treści w zastrzeżonym formacie.

Tworzymy z rzemieślniczym instynktem: jakość ponad szybkość, głębia ponad powierzchowne metryki, prawdziwe partnerstwo ponad relacje transakcyjne. Open source nie jest dla nas tylko wyborem licencyjnym – to strukturalny wyraz tych wartości. Oznacza, że możemy być rozliczani według standardu, który sami deklarujemy.

„Technologia z duszą” zaczyna się od oprogramowania, któremu możesz zaufać, bo możesz je przeczytać.

Open source to nie kompromis. To cały sens.

b10cks daje Ci w pełni funkcjonalny headless CMS, licencjonowany na AGPLv3, bez funkcji blokowanych w planach i bez haczyków ukrytych drobnym drukiem. Zacznij budować już dziś – albo najpierw po prostu przeczytaj kod. Nie oczekiwalibyśmy niczego mniej.